Wkurza Cię, gdy wyskakuje śrubokręt. Urywa głowę, pozostawia rysy na drewnie i psuje Twój poranek. Ale o to chodzi. To irytujące wyskakujące okienko nie było błędem. To był główny cel.
Henry Phillips wynalazł śrubę z łbem krzyżowym w latach trzydziestych XX wieku, aby przyspieszyć linie montażowe w przemyśle samochodowym. Potrzebował łącznika, który wytrzyma wysoki moment obrotowy bez poślizgu. Rezultat zmienił sposób, w jaki budujemy wszystko, od samochodów po półki IKEA. Zrozumienie historii i inżynierii śruby Phillips wyjaśnia, dlaczego Twoje projekty zachowują się tak, a nie inaczej. To nie jest tylko sporadyczne rozczarowanie. To fizyka spełniająca wydajność fabryki.
Jak konstrukcja samopoziomująca przyspiesza montaż
Główną zaletą głowicy Phillips jest wyrównanie. Wrzucasz kawałek w rowek. Znajduje centrum. Naciskasz i skręcasz. Siła pozostaje dokładnie pośrodku.
Porównaj to z płaską głową. Jedno wahanie i ostrze wysunie się z pojedynczej szczeliny. Otrzymujesz śrubę wkręconą pod kątem. Masz nacięcie w przedmiocie obrabianym. Dzięki kształtowi krzyża narzędzie pozostaje zablokowane na miejscu tak długo, jak długo przykładasz siłę. Ta funkcja samopoziomowania była złotem dla pracowników linii montażowych w latach trzydziestych XX wieku. Nie mieli czasu na zamartwianie się ustawieniem. Potrzebowali szybkości. Philips to zapewnił.
Dlaczego otwieranie śrubokręta jest funkcją
To jest część, która doprowadza do szaleństwa miłośników majsterkowania. Dokręcasz śrubę. Opór rośnie. Następnie zap. Śrubokręt wyskakuje. Śruba nie jest całkowicie wpuszczona. Przeklinasz swoje narzędzia.
Phillips nazwał to „camming out”. Głowica śrubokręta została zaprojektowana tak, aby wysunąć się z rowka po osiągnięciu określonego progu momentu obrotowego. Zapobiega to nadmiernemu dokręcaniu. W środowisku fabrycznym ma to znaczenie. Nadmierne dokręcenie powoduje zerwanie gwintu, pęknięcie części lub zmiażdżenie delikatnych elementów. Popping zapewnia spójność. Na każdą śrubę działa taka sama siła.
Czy Phillips zaprojektował to dla Twojego warsztatu w garażu? Najprawdopodobniej nie. Interesował się podwoziami samochodowymi. Ale mechanizm pozostaje. Chroni materiał przed zniszczeniem na skutek nadmiernego momentu obrotowego. Chroni również boki rowka przed zapadnięciem się, jeśli po dokręceniu śruby będziesz się obracał.
Wojna patentowa i nazwa, która utknęła
Henry Phillips opatentował śrubę i specyficzny kształt śrubokręta w 1936 roku. Pochodził z Portland w stanie Oregon. Oczekiwał, że przemysł samochodowy szybko go przyjmie. Nie zrobili tego. Zajęło to lata. Jednak ostatecznie korzyści w zakresie wydajności stały się niezaprzeczalne.
Do 1949 roku projekt stał się tak powszechny, że patent wygasł. Technologia stała się wiedzą publiczną. Każdy mógł je zrobić. Jednak nazwa „Phillips” pozostała. Stało się to ogólnym określeniem śruby Phillipsa, podobnym do Kleenex lub Ziploc. Człowiek stojący za wynalazkiem jest już w większości zapomniany, ale jego dzieło widać na każdej półce, ramie i urządzeniu, które posiadasz.
Więc nie złość się, gdy następnym razem wyskoczy śrubokręt. Po prostu zrozum, że używasz narzędzia zaprojektowanego z myślą o wydajności fabryki z lat 30. XX wieku. Może następnym razem zdecyduj się na jazdę kwadratową, jeśli chcesz mieć większą kontrolę. Lub po prostu zaakceptuj popping. Zapobiega to awariom.













